Witam,
Chcę kupić longa do cruisingu po mieście. Jeżdżę na snowboardzie, pływam na surfie ale w sprawach longboardu jestem początkujący. Upatrzyłem sobie używany Amok Woodworld. Czy jest to dobry wybór? Czy opcja żeby zakupić go na początek a poźniej wymienić trucki na lepsze jest dobrym posunięciem? Potrzebuję porady kogoś kto się na tym zna.
Z własnego doświadczenia wiem, że takie posunięcie jest nie najlepszym pomysłem. Słaby sprzęt po krótkim czasie potrafi zniechęcić nas do tego wspaniałego sportu. Na prawdę o wiele lepiej jest kupić porządny (może być używany) sprzęt, Amoki raczej do takich nie należą. Z czystym sumieniem polecam z tańszych desek:
BomBBoards - (jeśli poczekasz jeszcze chwilę zobaczysz nowy line-up na 2013)
Riviery (sporo ich na longoardy.pl)
Mindless (deski trochę tańsze ze słabszym osprzętem jednak nadal przyzwoite na początek)
To w takim wypadku co byście zaproponowali z trójki BB SIM, BB Float, Riviera Cheater 5, Riviera Field of Dreams?
BB są cholernie ciężkie i nieporęczne. Możesz zaczekać na nowe deski od BB albo
z tego co wybrałeś:
http://www.longboardy.pl/sklep/komplety/riviera-field-dreams
na taką sam bym się chętnie skusił:
http://www.longboardy.pl/sklep/komplety/riviera-sonador
Brałbym field of dreams, po jakimś czasie może ci się zachcieć wywinąć jakieś ollie czy manuala, a na pintailu jest to uciążliwe.
Ja mam tę dechę http://www.youtube.com/watch?v=kOFC--6UDqQ i jest to właściwie to samo co Field tylko krótsza.
Dzisiaj z rivier wybrałbym właśnie Field, ma dłuższy nosek, dobry do manuali, a ogólnie to choruję na tę deskę - http://www.lushlongboards.com/lush/completes/skindog-noserider-p-2846.html :)
Tylko niech ci tam nie wstawiają trucków 150, bo nic potem z nimi nie zrobisz.